home

Boa VistaCretcheu , Morabeza i inne ...Żółwie z Boa Vista
Najciekawszym przedstawicielem fauny wód Cabo Verde jest chyba żółw. Niegdyś symbol wyspy Sal, na której paradoksalnie dziś już prawie nie występuje, widnieje wciąż na rewersie monety 10 escudos.

W wodach archipelagu pojawia się pięć gatunków żółwi morskich (Dermochelys coriacea, Chelonya mydas, Eretmochelys imbricata, Caretta caretta i Lepidochelys olivacea). Od dziesiątków lat: niezwykle cenne były żółwie jaja, mięso i męski organ seksualny. Jego pancerza używano zawsze do wyrobów pamiątkarskich i biżuterii.

Polowanie na żółwie rozpoczęło się tu ponoć w 1479 roku, kiedy to brugijski kupiec Eustachy de la Fosse, podróżujący po Afryce w latach 1479-1480 oznajmił, że jedzenie żółwiego mięsa jest skutecznym doraźnym lekarstwem na trąd, podobnie jak żółwia krew, którą należało pocierać zajęte chorobą miejsca. Ludwik XI, który sądził, że jest dotknięty trądem nawet posłał na Wyspy Zielonego Przylądka specjalnego wysłannika, by na miejscu dowiedział się o tej nowej metodzie leczenia.

Mięso żółwie, suszone lub solone, eksportowano także na wybrzeża Gwinei. Na skutek tej wielowiekowej, wyniszczającej eksploatacji przez człowieka żółw morski był i jest nadal uważany za gatunek zagrożony. W 1992 roku, nazwanym przez rząd Cabo Verde „rokiem żółwi morskich” władze rozpoczęły szeroką akcję mająca na celu uczulenie społeczeństwa na ochronę tego gatunku, a także plaż, na których żółwie składają jaja. I choć dziś ustawowo zabijanie i chwytanie żółwi jest na Cabo Verde zabroniona polowanie na nie trwa, a szczególnie narażone są samice podczas składania jaj.

Careta careta Boa VistaRokrocznie na plażach znajdowane są skorupy świeżo zabitych żółwi, zdarzają się również pokątne propozycje kupna żółwiego mięsa, które ma ponoć właściwości afrodyzjaku. Dlatego żółw, choć widoczny prawie na wszystkich wyspach archipelagu (najliczniej na Boa Vista, potem na Maio i Sâo Vicente) jest coraz rzadziej spotykany; jak na ironię praktycznie nie widuje się go już na Sal.

Chlubnym wyjątkiem wydaje się być Boa Vista. Tu żółwiami zajmuje się organizacja ochrony środowiska, wywodząca się z projektu NATURA 2000, pilotowanego przez Wyspy Kanaryjskie: jej zadaniem jest ochrona plaży Ervatao i jej żółwi. Dlaczego właśnie Ervatao?

Zupełnie niedawno odkryto, ze Boa Vista jest drugim na Atlantyku, a trzecim w świecie po wyspie Massirah (Sułtanat Omanu) i Keys na Florydzie co do wielkości miejscem składania jaj żółwi morskich. W ciągu 5 ostatnich lat tego rytuału, o północy i przy pełni księżyca, od czerwca do września, naukowcy oznaczyli tu i wypuścili do oceanu ponad 3500 tysiąca żółwi. Zresztą warunki mają tu wyjątkowo sprzyjające: z wyjątkiem niewielkiej wioski Sâo Rei, z 4200 mieszkańcami, 50 kilometrów wspaniałych plaż wyspy jest prawie nietknięte. Tylko jak długo?

Zarówno żółwiom jak i plażom Boa Visty zagraża intensywny rozwój turystyki. A na Wyspach Zielonego Przylądka robi się wiele, by zachęcić cudzoziemców do inwestycji w tym sektorze: Boa Vista aktywnie w tym uczestniczy. Zgodnie z realizowanymi już planami tylko liczba hotelowych miejsc może zwiększyć się w ciągu 20 lat z 1200 do 30000. Do rozwoju turystyki na Boa Vista niewątpliwie przyczyni się uruchomione w 2007 roku trzecie po Sal i Prai międzynarodowe lotnisko.

Wszystko zależy od świadomości ekip rządzących. Na razie do oceanu po corocznym rytuale wracają setki samic. Niektóre z radio-nadajnikami na grzbiecie, które pozwolą śledzić ich morskie wędrówki z satelity. Otrzymują wdzięcznie brzmiące imiona: Sodade, Morabeza, Cretcheu. Są też wyjątki : w sierpniu 2006 roku jedna z samic na miejsce złożenia jaj wybrała sobie nie Boa Vista, a Sâo Vicente i to najbardziej przepełnioną plażę w Mindelo: dzięki starannej opiece w ponad trzydziestocentymetrowym dołku wykluło się 88 jaj.

Maluchy pojawiają się na świecie po 7-8 tygodniach od złożenia jaj w dziurach metrowej głębokości. Wykluwają się w nocy i usiłują dotrzeć do oceanu. Wiele z nich pada łupem krabów, ptaków czy rekinów. Specjaliści twierdzą, że te same żółwie wracają po 10-15 latach w miejsce swego urodzenia , by samemu złożyć tam swe jaja. Mechanizm, który pozwala im odnaleźć drogę jest wciąż nieznany.

Mimo wszystkich podjętych środków zaradczych na archipelagu pozostaje jeszcze wiele do zrobienia dla ocalenia tych zwierząt przed wyginięciem. Cretcheu, Morabeza , Sodade i inne maluchy z Boa Vista – powodzenia i wróćcie za 10 lat!

powrót