home

Remek GrzelaRemigiusz Grzela 

prozaik, poeta, dramaturg, dziennikarz 


    Poniedziałek, 07 grudnia 2009 19:45

  "W samym środku zdarzeń włączyłem płytę Elżbiety Sieradzińskiej "zapomnieć o mindelo", którą dzisiaj dostałem od Eli pocztą. Elżbieta, jak już tutaj pisałem, jest najbliższą przyjaciółką Cesarii Evory i pomogła mi znacznie, kiedy przeprowadzałem z Cesarią rozmowę do mojej książki "Hotel Europa".

 Cieszę się, że Ela przysłała mi tę płytę, bo nigdy nie słyszałem jej śpiewającej. Właściwie większość piosenek to Eli teksty i kompozycje. Oczywiście Cesaria jest też, bo śpiewa Ela po francusku "Zapomnieć o Mindelo". A przecież Mindelo to miasto, w którym urodziła się i mieszka Cesaria, gdzie jest jej pępowina. Śpiewa też Ela piosenkę "Cesaria" - do własnych słów i muzyki, o tej niezwykłej artystce o bosych stopach.

 Ta płyta ma niezwykły klimat, a głos Eli, jeśli szukać miałbym podobnego, przypomina mi głos Dani Klein, wokalistki Vaya Con Dios, trochę też Joan Baez, może nawet jemu jest najbliższy. Cieszę się, że mam tę płytę, bo znów pozwala spojrzeć na Evorę, jeszcze od innej strony, w opowieści Eli, która zna ją jak mało kto.

 W dziwny sposób te piosenki komponują mi się z obrazami Hoppera, może dlatego, że wczoraj czytałem w "Tygodniku Powszechnym" piękny esej Michała Pawła Markowskiego o Hopperze. Oto fragmenty:

"Hopper nie przedstawia samotności, lecz ją opowiada. Lepiej: sugeruje opowieść, nasyca nią prosty, statyczny obraz, unarracyjnia zwykłą sytuację, a tym samym ją rozsadza. Tym samym odwraca nad od tego, co obecne, i kieruje ku temu, co nieobecne".
"Gdy oglądam Hoppera, przejmuję się tym, co było przed namalowaną sceną, i tym, co zdarzy się po niej, albowiem zakładam, że obraz jest jedynie wycinkiem innego świata. Postaci i rzeczy żyją tam własnym życiem, które - by w ogóle sztuka miała sens - musi jakoś zetknąć się z moim".Edward Hopper, Rooms by The Sea

"(Obrazy Hoppera) przejmują mnie dlatego, że świat nie kończy się na obrazie, że świat nie zamyka się w wąskich ramach, lecz trwa pomiędzy Ameryką a Krakowem, Nowym Jorkiem Hoppera a moim Nowym Jorkiem, Manhattanem, gdzie on mieszkał, a Brooklynem, gdzie czuję się jak w domu". "Samotność nie jest klęską, lecz szansą, nie zamknięciem, lecz otwarciem, nie przekleństwem, lecz zarysem przyszłości, nie alienacją, lecz ciekawością".

I tak sobie myślę, że chyba jednak rozumiem, dlaczego te piosenki Elżbiety komponują się z obrazami Hoppera. Interesuje mnie, co było przed. Znam Elę poprzez Evorę, ale nie wiem, co było przed. I to mnie intryguje i przejmuje."

...............

Vaya Con Dios? Hmm...!

powrót

 

 

.

 

 

 

 

 

Aktualny PageRank strony e.sieradzinska.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO