home

 Wieczne sodade...

 

Pogrzeb Cesarii

Biała trumna, okryta później narodową flagą, prezydenci, premier, członkowie rządu, Gwardia Narodowa, wieńce, msza w kościele, muzyka i oklaski, towarzyszące konduktowi w drodze na cmentarz. I tłumy. Wszędzie tłumy. Tysiące ludzi. Dziennikarze, radio, telewizja, wywiady z rodziną, bliskimi, muzykami. / fotorelacja na portalu SAPO/

I dziwnie pusty dom. Pusty, choć cały czas pełen ludzi,  otwarty dla każdego przez osiem dni. Każdy mógł przyjść, posiedzieć, złożyć kondelencje. Pełen ludzi, ale pusty. Pusty, bo już bez Cesarii.

x

POgrzeb Cesarii

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Gdy w bure, zimne grudniowe popołudnie wylądowałam na lotnisku w Warszawie na butach miałam jeszcze pył z czerwonawej, kabowerdyjskiej ziemi, z grobu Cesarii. Z butów szybko zniknie. Z duszy - nigdy.

Bardzo dziękuję Panu Marcinowi Chałupczakowi z serwisu http://www.biletylotnicze.org. za mnóstwo dobrej woli i cierpliwości w znalezieniu i wystawieniu na czas biletów na Cabo Verde.  Dzięki Panu zdążyłam na na moje ostatnie spotkanie z Cesarią. Po tej stronie. Até manha,luz de nha vida.