home

Podobna kropla drąży kamień, ale chyba jednak nie w każdym przypadku. Z uporem maniaka staram się wypleniać z informacji o Cesárii te utarte i nieprawdziwe, choć  regularnie powtarzane:

Cesária

  • NIE jest "fadistką", nigdy nie spiewała fado. Nieporozumienie wynika stąd, że często kabowerdyjską mornę uważa się, niesłusznie, za gatunek wywodzący się z portugalskich fado.
  • NIE mieszka w Paryżu. I nie zamierza mieszkać. Jak sama mówi jej miejsce jest tam, gdzie "jest pochowana jej pępowina" czyli w Mindelo, na wyspie São Vicente, przy ulicy Fernando Fortes
  • NIE pali cygar. Podczas pobytu na Kubie zrobiła sobie, dla żartu, kilka zdjęć z cygarem i tak powstała plotka.
  • NIE pije alkoholu. Od  grudnia 1994 roku w kieliszku lub szklance stojacej na stole na scenie jest wyłącznie woda mineralna. Obowiązkowy koniak, który czeka na nią w garderobie zabiera w prezencie dla znajomych i przyjaciół. Dlatego poprawiłabym nieco informację zmieszczoną w lutowym magazynie Voyage: "przy odrobinie szczęścia można spotkać ją w jej domu i napić się z nią grogu." Przy odrobinie szczęścia można spotkać ją w  domu i zostać poczęstowanym  grogiem. 
  • NIE była  zamężna, ba, nigdy nie mieszkała pod jednym dachem z mężczyzną. Co oczywiście nie zmienia faktu, że liczba mężczyzn w jej życiu jest, hmm...raczej nieokreślona...Jest matka, babcią i prababcią.
  • NIE wybierała wykonawców do śpiewanej w duetach piosenki Pinçelada (Muśnięcie pędzlem) na płycie Rogamar. W Portugalii, Polsce czy Grecji swoje partie dogrywali wokaliści wybrani przez krajowe agendy wytwórni BMG.
  • NIE lekceważy publiczności, jak niekiedy można przeczytać na forach lub w komentarzach po koncertach. Owszem, pali na scenie w środku koncertu, nie nawiązuje z publicznością zbyt bliskiego kontaktu,   szybko schodzi ze sceny i tylko raz bisuje ( choć zdarzały się wyjątki). Jednak taki miała i ma styl bycia, zarówno na scenie jak i poza nią i nie ma to nic współnego z lekceważeniem.
  • NIE mówi po portugalsku? To bzdura, powtarzana często za autorem artykułu o Cabo Verde w miesięczniku Voyage z 2008 roku.
  • NIE śpiewa boso z poczucia  solidarności z biednymi mieszkańcami swojego kraju, tylko dlatego, że nie lubi chodzić w butach: przez większość swego życia nie miała ani takiego nawyku ani mozliwości. Buty były dla bogatych. 
  • NIE chodzi boso i nie spaceruje po swym mieście, jak sugerują niektóre biura podróży, zachęcające klientów do odwiedzenia Cabo Verde.   Za to wieczorem lubi   przejażdżki  po Mindelo samochodem. Ciemną Toyotą.

Tahiti

 

Jeszcze jedno małe NIE.  Cesária nie nosi czapek, tylko i wyłącznie chustki. To nakrycie głowy jest więc wyjątkiwm. Tę małą niebieską ( włąsnie nie chusteczkę)  polarową czapeczkę kupiłam  w Pokharze w Nepalu,  a Cesárii podarowałam w Rydze, gdzie było bardzo zimno.  Zdjęcie pochodzi z pobytu Cesárii  na Tahiti w 2002 roku  (copyrignt www.tahitipresse.pf). Powitalny naszyjnik z kwiatów  i   czapeczka z Himalajów? Czyżby w 2002 roku  na Tahiti padał śnieg?